Pruszkowski i co dalej…

helcim(72)
Published in
#polish
Words
229
Reading
2 min
Listen
Play
6y

Teraz naturalną koleją rzeczy byłoby przyjrzenie się innym malarzom polskim łączonym z symbolizmem, ale oprócz symbolizmu istniał w polskiej sztuce inny ciekawy nurt, zupełnie chyba nieobecny w galeriach polskich muzeów a w swoim czasie bardzo istotny, i on też zasługuje na uwagę. Co prawda zdecydowanie silniej obecny w grafice i ilustracji niż w malarstwie, ale tu też się się zaznaczył. Mam na myśli fantastykę. Także zrezapowiedzi sztą symbolizmu można wyśledzić wcześniej. Jednymi z pierwszych malarzy, w których twórczości można go dostrzec byli Tytus Pilecki i Kazimierz Mirecki. Jerzy Malinowski przytacza taki opis obrazu Mireckiego autorstwa Michała Bałuckiego:

Jest to cicha letnia noc w ogrodzie; księżyc oświeca róg jakiegoś pałacyku, kamienne schody i kaskadę i przedziera się przez gęste zarośle drzew; kładąc na nie białe srebrzyste swe światło. Na tym tle artysta przedstawił wpatrzoną w księżyc kobiecą postać.

Mirecki jest do tego stopnia zapomniany, że jego portret zniszczony w czasie wojny do tej pory nie doczekał się konserwacji (niemieccy żołnierze w czasie Powstania Warszawskiego okupujący Muzeum Narodowe zabawiali się strzelaniem do obrazów i ich niszczeniem, opisał to w swoich zapiskach z Powstania dyrektor Stanisław Lorentz; wydaje się kuriozalne, że ich agresja musiała się w tym czasie wyładowywać jeszcze na martwych przedmiotach, ale może to też coś mówi o wojnie; do tych zapisków warto sięgnąć, zostały wydane w Roczniku Muzeum Narodowego w Warszawie z 1956 roku).

mp3840.jpg

Kazimierz Mirecki, Autoportret, 1875, MNW

Pruszkowski i co dalej… | Ecency