Prawicowcy i tzw. wolnościowcy często zarzucają lewicowcom, że chcieliby aby prawem było to, co im się podoba, a zakazane było to, co nie przypadło im do gustu.
W sprawie dążeń do niepodległości Katalonii jednak ci pierwsi zachowują się jak ci drudzy: popierają secesjonizm ale tylko wtedy, gdy dąży do niej grupa postrzegana jako wolnościowa czy prawicowa, potępiając dążenia do niepodległości grup postrzeganych jako lewicowe.
Innymi słowy, prawo do samostanowienia ma obowiązywać "naszych" oraz tych, których "lubimy", a być odebrane tym, których prawicowcy i tzw. wolnościowcy uważają za "obcych", "wrogich" czy po prostu "nielubianych".