Krakowskie KBK działa już blisko 3 lata. W maju padł rekord frekwencyjny - prawie pół tysiąca odwiedzin. Do 500 zabrakło 2 osób. Sęk w tym, że to żaden sukces, bo przy takim potencjale Królestwo powinno mieć miesięcznie kilka tysięcy odwiedzin. Jakimś jednak trafem tak nie jest. No cóż, poczta pantoflowa nie jest najskuteczniejszym środkiem promocji. Co prawda jest Facebook i Instagram, ale nie ma się co oszukiwać - bez zakupu reklam trudno jest się przebić. No chyba, że samemu wygeneruje się ruch. Niniejsza akcja jest właśnie taką próbą.
Zasady są proste.
I tyle. Nic tylko robić relacje a potem pić brisscolę. Poniżej kilka grafik promujących akcję (w formacie relacji na IG).