Stefanotis bukietowy, który niespełna rok temu oddała do KBK Marta z Łotwy (tuż przed swoim powrotem do Rygi) zakwitł. Dość niespodziewanie, bo znając los poprzednich roślin raczej stawiałbym na coś odwrotnego. A tu nagle pojawiło się 5 białych kwiatów...
Kwitnie też KBK. Coraz więcej ludzi przychodzi poza wydarzeniami. W efekcie wieczory są dość żywe. Do końca miesiąca mamy jeszcze 9 dni a na liczniku jest już 798 odwiedzin. Oznacza to, że do pobicia aktualnego rekordu brakuje jeszcze 295 wizyt. Moim zdaniem jest to całkiem realne, tym bardziej, że po drodze są dwa weekendy.
Warto tu odnotować, że rekord roczny został pobity już kilka dni temu. Wynosił on 7919 wizyt (2025 rok). Tymczasem na ponad 2 miesiące przed końcem roku mamy 8358 wizyt. Czy w grudniu przekroczymy 10K? Stawiam, że tak...