Wydawało mi się, że jestem wystarczająco czujny. Kilka razy udawało mi się uniknąć scamu. Np. gdy dostałem SMS-a od Binance, że był jakiś dziwny ruch na koncie i powinienem zadzwonić na infolinię. Zawsze jednak były to sytuacje, w których ktoś chciał coś ode mnie. Tym razem było inaczej.
Sekwencja wydarzeń była następująca. Najpierw zrobiłem transfer za pomocą aplikacji @v4vapp. Środki zostały pobrane, ale nie poszły dalej. Utknęły gdzieś, więc wszedłem na Discorda
@magi.network. 2 dni wcześniej miałem taką samą sytuację. Brian of London, którego oznaczyłem odpisał szybko i zwrócił środki. Tym razem było podobnie, ale nie tak samo...
Dr Brian of London stworzył osobny wątek o nazwie Support i poprosił o szczegóły...
Potem przesłał mi link do strony, która miała rozwiązać problem. Miałem wprowadzić klucz prywatny. To mnie trochę zdziwiło i wywołało zastrzeżenia. Napisałem nawet:
really I need to put my private key from Hive account
Gandalf always warned me not to do such things
Can I add a substitute account?
Niestety chęć odzyskania zablokowanego HBD była silniejsza i zamiast słuchać rad @gtg zaufałem Brianowi of London... a tak na prawdę to osobie, która się pod niego podszyła. Skopiowałem active key. Wkleiłem na stronę, która udawała jakieś narzędzie Magi, aby niby podpiąć wallet. W efekcie straciłem 298 HBD. Zauważyłem to niedługo później. Na koncie miałem 0 HBD, uruchomiony power down i zrobioną delegację do konta
@wobe11 (które jak się później okazało założone zostało dzięki moim tokenom kreacyjnym).
Oczywiście podskoczyło mi ciśnienie. Dość szybko jednak udało mi się ogarnąć reset hasła master i zmianę wszystkich kluczy. Power down zastopowałem, delegację cofnąłem i napisałem wpis o całej sytuacji, żeby ostrzec innych. Podejrzewałem, że konto Brian of London zostało shackowane. Szybko jednak okazało się, że ktoś się pod niego podszył.
Tak to wyglądało. A teraz pora na wnioski.
Oczywiście mogło być dużo gorzej. Po pierwsze dużą część trzymam w HP, którego nie da się szybko przetransferować. Po drugie, na koncie @hallmann miałem tylko część środków. Liczę, że przypadek ten sprawi, że Discord przestanie być podstawowym narzędziem komunikacji na Hive, co zawsze było dla mnie bardzo dziwne i przynajmniej kwestie związane z supportem zostaną przeniesione w jakieś bardziej bezpieczne miejsce.