Powinienem jakoś inaczej przerwać moje półroczne milczenie, ale sprawa jest ważna i aktualna. Załóżmy, więc, że ten post ma jakiś nadzwyczajny tryb.
Zła wiadomość jest taka, że to już tak zostanie. Cholerstwo leczy sie objawowo i na razie nie ma lekarstwa, które mogłoby pokonać chorobę. Dobra wiadomość jest taka, że Dominika może z tym całkiem długo i normalnie żyć, jeśli odpowiednio się o to zatroszczy. Możemy jej w tym pomóc! Jak?
Gorąco do tego Was wszystkich zachęcam. Nie dość że Dominika będzie pochytana, to jeszcze uratujemy 1% naszej krwawicy przed złodziejskimi pazurami aparatu państwowego. Moim zdaniem sie opłaca.
Po upływie jakiegoś czasu (rzut może trwać nawet kilkanaście tygodni), zastosowaniu odpowiednich leków i zabiegów rehabilitacyjnych - nadchodzi reemisja choroby, czyli powrót do normalnego funkcjonowania organizmu.
Choroba może przebiegac w różnym tempie - dużo zależy od opieki nad chorym i od jego trybu życia. Niestety na razie nie odkryto skutecznego leku - chory musi bardzo na siebie uważać i otrzymywać właściwą pomoc lekarską, gdy nadchodzą rzuty.
Dominika to twarda baba, ale czeka ją naprawdę ciężka walka. Dlatego nasza pomoc bardzo się przyda. No to zapraszam do przekazywania swoich procentów - zostaną bardzo konstruktywnie wydane.
W imieniu swoim, Dominiki i jej przyszłego męża (ślub w maju) serdecznie dziękuję wszystkim darczyńcom. Excelsior!
Śląskie Stowarzyszenie Chorych na SM Sezam:
http://sezam.ochojski.com/start