MIGAWKA CHWILI / Moja kochana

dorotti(63)
Published in
#polish
Words
96
Reading
1 min
Listen
Play
4y

Moja kochana

W grudniowe popołudnie
śpiewał w centrum miasta,
przed sobą miał przyszłość
i kapelusz na drobne uśmiechy.
Swą melodią tęsknoty
kruszył mróz
i serca przechodniów.

Moja kochana, moja kochana
rozchodził się refren piosenki
i echo podkładu muzycznego dźwięki.

Brzdąkały drobne uśmiechy,
wibracje poruszały przestrzeń
zmiękczając temperaturę.
Wiadomość trafiała w ucho
i na usta wiatru.

O wietrze - śpiewał dalej
zanieś me słowa na swych skrzydłach
niech trafią do mej wybranki
powiedz jak tęsknie...

Kapelusz zapełniał się
na dwie filiżanki.

A im bardziej chłodem wiało
tym głośniej śpiewał,
moja kochana, moja kochana
słowa wysyłane dla niej.

MIGAWKA CHWILI / Moja kochana | Ecency