Witajcie po przerwie drodzy Steemianie!
Chwilę mnie tu nie było, tak około roku, jak ten czas szybko leci... Od tygodnia przeglądam posty, czasem coś przeczytam, z radością eksploruję możliwości suwaka, który niedawno się u mnie pojawił. Moja nieobecność spowodowana była akomodacją po powrocie do Polski, ogólną walką o przetrwanie w realiach późnego kapitalizmu i brakiem weny, a jak nie ma się nic do powiedzenia, to może lepiej zamilknąć.
Bardzo się cieszę, że #polish nadal funkcjonuje, widzę, że część z moich ulubionych autorów również ma przerwę od Steemita, ale pojawili się też nowi ludzie. Jestem raczej spokojny o rozwój platformy, czuję, że będziemy obserwować mocny przyrost nowych kont przy zbliżającej się hossie na rynku krypto.
Wyglądam zmian jakie pojawiły się na Steemicie i jak na razie zauważyłem:
-Wallet na osobnej stronie, nieźle się naszukałem przy pierwszym logowaniu.
-Nie ma flagi, jest down-vote. Czy funkcja się jakoś zmieniła? Czytałem coś, że są tutaj konta, który tylko down-vote'ują i w społeczności zauważyłem krytykę odnośnie takiej praktyki.
-Nowa aplikacja mobilna eSteem. Zmiany mocno na plus!
-Można dodawać do 8 tagów do posta. Czy ktoś to w ogóle wykorzystuje?
Coś przeoczyłem? Pojawiły się jakieś nowe funkcjonalności w ciągu ostatniego roku? Widziałem jakąś informację, że SMT są w testnecie, bardzo jestem ciekaw, kiedy staną się rzeczywistością obowiązaującą całą Steemową społeczność. Jakie są Wasze refleksje na temat funkcjonowania platformy w czasie spadku cen Steema?
Zdaję sobie sprawę, że znikając ze Steemita, mocno zaniedbałem swoje obowiązki przy kurowaniu tagu pl-wege, mam nadzieję, że ktoś w tym czasie przejął konto specjalnie do tego utworzone i tag mógł się rozwijać. Przez pewien czas, kiedy byłem jeszcze aktywny jako czytelnik nagradzałem najlepsze treści. Jednak ciągłe przełączanie się z konta na konto, po to, żeby wykorzystać głos, jaki mi codziennie przysługiwał, było dość upierdliwe. W końcu, kiedy cena spadła tak nisko, żę byłby on ledwo zauważalny, zrezygnowałem nawet z tej aktywności i na trochę zapomniałem o Steemicie. Teraz, korzystając z wciąż jeszcze niskich cen poczyniłem pewną inwestycję w swoje konto i up-voty znowu mają sens, wracam więc.
Przez ostatni rok pracowałem jako kierowca na Uberze, byłem na winobraniu we Francji, zacząłem uczęszczać na warsztaty teatralne, odkryłem geomining, badałem możliwości prowadzenia freegańskiego trybu życia na Śląsku, troszkę śpiewam, troszkę tańczę i eksploruję możliwości bio-feedbacku. Część starych zainteresowań zostało za mną, część nadal rozwijam, mam też kilka nowych zajawek, wiecznie w ruchu, ciągle coś się dzieje, także na pewno będę miał się czym z Wami podzielić! Dzięki pielgrzymce, pracy z terapeutą i wsparciu bliskich udało mi się też przejść przez kryzys egzystencjalny i układam sobie życie na nowo. Fajnie być z powrotem, mam tylko nadzieję, że znajdę dość czasu, żeby uczynić pisanie tutaj w miarę stałą jego częścią. Tego życia w sensie.
Pozdrawiam serdecznie!