Alpejski ogród botaniczny pod Genewą.

Words
118
Reading
1 min
Listen
Play
7y

Leniwa niedziela na przedmieściach Genewy. Za daleko na spacer w góry, za mało czasu przed obiadem na zwiedzanie miasta. Jak z nieba, po drodze spadł mi ogród botaniczny. Uwielbiam ogrody botaniczne! Ale ogród botaniczny na początku lutego? Cóż, zostałem miło zaskoczony! Mimo, że duża część roślin była nieobecna zimą to wiecznozielone iglaki i paprocie zrobiły robotę.

dlte54.jpg

Kilka magicznych zakątków, w których na chwilę można było zapomnieć, że jest zima.

qig87n.jpg

4wobxm.jpg

8v81sn.jpg

urpeqf.jpg

Z ciekawszych roślin można było spotkać imponującą sekwoję olbrzymią, a także owadożerne kapturnice. Nawet biorąc pod uwagę, że mamy bardzo łagodną zimę to te drugie okazują się odporne na zimno bardziej niż przypuszczałem.

fabojf.jpg

elipqe.jpg

Są też pierwsze w tym roku przebiśniegi, a nawet pszczoła.

4vqy30.jpg

s9tbah.jpg

I szyszki! Ciekawe czy coś wyrośnie.

16boui.jpg

Alpejski ogród botaniczny pod Genewą. | Ecency