Ostatnie dwa dni minęły mi na instalowaniu monitoringu w zakładzie wulkanizacji. Trzy kamery, tylko jedna na zewnątrz, byłoby nawet szybciej, ale w czwartek zaczęliśmy pracę około południa.
Na miejscu przywitał nas piesek kumulonimbusek, taka brudna chmurka, która składa się w połowie z pieska, a w połowie z pyłu z opon. Po rutynowym obszczekaniu okazał się całkiem sympatyczny i swoim towarzystwem umilał nam pracę.
Zakład znajduje się w jednej z kamienic w centrum Bytomia, ponoć kradzieże w okolicy zdarzają się wcale nie rzadko, a tutaj ginęły już nawet narzędzia. W tym miejscu użyliśmy bardzo podstawowego sprzętu, klient wyraźnie sobie zarzyczył, żeby gdzie się da obciąć koszty, a jakość obrazu nie musi być jakaś super.
Monitoring skończyliśmy zakładać wczoraj jeszcze przed 11stą, a później byliśmy umówieni z @monti33 na sprawdzenie alarmu w firmie jego rodziców, pracowni artystycznej Maxim-Art w Mikołowie. Coś ciągle pikało, system jest już antyczny, pierwsze podejrzenia padły więc na akumulator. Wymiana nie pomogła i dopiero później udało się zlokalizować problem, do wymiany będzie jeszcze płyta główna.
W pracowni spędziliśmy parę godzin. Przy okazji zwiedziliśmy imponujący showroom.
Po pracy odebrałem dostałem SMSa z informacją, że mój rower jest gotowy do odbioru. Wcześniej niż się spodziewałem. Okazało się, że Peugeot wywołał małą sensację w serwisie i wzbudził sporo nostalgii u pracowników. Dowiedziałem się, że sprzęt jest w super stanie, a cena zakupu na francuskim targu staroci była bardzo korzystna. Ponoć z takimi właśnie rowerami przyjeżdżali na zawody kolarze z zachodu, kiedy Polska zachodem jeszcze nie była.
No i pierwsza przejażdżka zaliczona.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io