Dzień dziadka i Hive na ulicach Tysiąclecia [#59]

Words
378
Reading
2 min
Listen
Play
5y

Wczoraj przed południem odwiedziłem dziadka. Z okazji jego święta podarowałem mu czekoladę i małpkę z ulubionym destylatem, zagraliśmy partyjkę w tysiąca i zjedliśmy razem obiad.
Nie omieszkałem też wykorzystać wizyty na osiedlu tysiąclecia do wrzucenia tam paru magnesów. Czarno-białe bloki tworzą całkiem ciekawy efekt w połączeniu z zimowym krajobrazem. Szybkie kółko wokół bloków i do domu.

alt

alt

alt

alt

alt

alt

Pod wieczór obejrzałem dwa filmy, pierwszym z nich był dość ciężki thriller Sci-Fi pt. Anon.

Akcja filmu rozgrywała się w dystopijnej przyszłości gdzie każdy człowiek wpięty jest do Internetu i mocno zintegrowany z systemem, zero prywatności, pełna przejrzystość i całkowite bezpieczeństwo. Brrr, koszmar. Główny bohater, detektyw, postawiony zostaje przed swoją najtrudniejszą sprawą, ma wytropić i powstrzymać hakera mordercę, który w jakiś sposób pozostaje poza wszechobecnym systemem inwigilacji. Czy ta sprawa nie zaburzy wiary głównego bohatera w skuteczność systemu? Trzyma w napięciu, daje do myślenia, a przedstawiona dystopia budzi grozę. Czad!

Czy możliwe jest zaprojektowanie jakiegokolwiek w pełni niezawodnego systemu? Film ten pokazuje, że nawet bezpośrednie wsadzenie komuś kamery w głowę nie daje takiej gwarancji. System nie powinien być czymś co jest tworzone lub projektowane, a raczej powinien być elastyczny i ewoluujący, aby dostosować się do zmieniających się warunków. Kontrola to iluzja, bo okazuje się, że zawsze znajdą się sposoby aby ją obejść.

Jest takie stare powiedzonko, że dobry system jest jak płot, tygrys przeskoczy, wąż się prześlizgnie, a barany się nie rozchodzą. Powstanie kryptoekonomii zmienia tę sytuację, odebranie monopolu na pieniądz walutom fiat i poddanie systemu finansowego prawom rynku sprawia, że zwierzątka mogą znaleźć sobie swoje nisze i żyć sobie w pokoju. Wymaga to tylko i aż wzięcia odpowiedzialności za swoją edukację i sytuację finansową. Moim zdaniem są to dobre podstawy do powstania (nie zbudowania) nowego systemu.

Druga produkcja nosiła polski tytuł Zagłada. Na początku myślałem, że będzie to kolejny generyczny film Sci-Fi o ataku obcych na Ziemię, zieeew. Jak bardzo się zdziwiłem, kiedy w połowie opowieści jeden plot-twist odmienił wszystko. Całkowicie zmieniło się moje postrzeganie bohaterów i ukierunkowanie empatii. Lubię takie zabiegi. Nic więcej zdradzić nie mogę, bo popsuję zabawę. Mimo, że film zrealiowany jest dość sztampowo i bije z niego netflixowość to jako wypełniacz czasu był nienajgorszy.


This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io


22/01/2022
7948
Daily Activity, Walking