Wczoraj po dłuższej przerwie wróciłem do pracy, tak na spokojnie, bez przepracowywania się. Zlecenie z firmy produkującej wyroby z gumy. Przerwa świąteczno-sylwestrowa to przestój w pracy, część maszyn była wyłączona z użytku, a więc mogły przejść kontrolę elektryki.
Do sprawdzenia były przywody i jakość podłączenia. Wymienić trzeba była kilka końcówek kabli, naprawić jedno gniazdo, wykonać rutynowe pomiary. Za sprawą domorosłego elektryka, kable w starszych prasach hydraulicznych wygladały jak kłębowisko węży. To nie było nasze zmartwienie, najważniejsze, żeby znaleźć główne podłączenie prądu.
Niby zwykła maszyna, a każda jedna ma bezpieczniki jak w domku jednorodzinnym. W sumie to nawet nie sprawdziłem jaką moc ma taki sprzęt.
Uwinęliśmy się dość sprawnie w nieco ponad 4h, do sprawdzenia zostały jeszcze dwie prasy, które były w użyciu. Wyniki wszystkich pomiarów wzorowe. Po wyjściu zapoznałem jeszcze kochanego pieska o urodzie starego dywanu.
Wciąż nieco wolno kojarzę i łatwo się męczę, to jeszcze nie jest całkowity powrót do zdrowia, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej.
Wrzucam jeszcze screena dla @merthin
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io