Dom z Papieru, chorowania ciąg dalszy, sportsman. [#38]

Words
199
Reading
1 min
Listen
Play
5y

Wczoraj i przedwczoraj niewiele się działo. Większość czasu przeleżałem sobie bez sił w łóżku. Cały czas doleczam przeziebienie, nie miałem nawet weny i sił na wpis, miałem pierwszy dzień bez wpisu od ponad miesiąca.

W piątek dokończyłem sobie ostatni sezon Domu z Papieru. Przymykając oko na nieprawdopodbne rozwiązania fabularne to całkiem przyjemnie się to oglądało.

Dopiero wczoraj wieczorem wyszedłem w miasto świętować urodziny kumpla. Dawno temu nie miałem okazji posiedzieć w barze na Mariackiej. Później wylądowaliśmy jeszcze w klubie potańczyć. Miła odmiana po paru dniach w łóżku.

alt

Około pierwszej w nocy zgarnęliśmy jeszcze monti33@monti33, który pojechałem z nami w charakterze trzeźwego kierowcy na objazd po koszach. Znaleźliśmy sporo jabłek, bananów i warzyw, ale najbardziej cieszę się z uratowanej młodej monstery.

img_0.07745866771361375.jpg

W północnej części Siemianowic Śląskich minęliśmy biegnącego mężczyznę, który do nas machał, zatrzymaliśmy się, a on poprosił o podwózkę do Wojkowic.

Okazało się, że biegł po imprezie aż z Katowic, zdążył już zaliczyć półmaraton, kiedy wsiadł do nas do auta. Podrzuciliśmy go i pojechaliśmy dalej. O dziwo, po tak intensywnym wysiłku nie chciał nawet poczęstować się bananem.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io


04/12/2021
7224
Dancing, Walking

Dom z Papieru, chorowania ciąg dalszy, sportsman. [#38] | Ecency