Na pewno fani starych retro gier kojarzą parę smoków Buba i Boba, bohaterów popularnej gry z ery automatów "Bubble Bobble" wydanej przez japońskie Taito w 1986 roku. W grze tej mogliśmy zagrać zarówno w pojedynkę, jak i na dwóch graczy. Jeden gracz kierował zielonym smokiem, a drugi gracz jego bratem - niebieskim smokiem. Ogólnie fabuła przedstawiała się mniej więcej tak, że obaj chłopcy zostali zaklęci w postacie smoków, a cała akcja rozgrywała się we śnie, czy coś takiego. Żeby powrócić do normalnej postaci, musieliśmy przejść całą grę, która składała się ze 100 plansz. Ponadto gra ta posiadała podobno kilka zakończeń, w tym "złe" i "dobre". Sequelem tej gry była gra "Rainbow Islands", w którą się zagrywałem na Commodore 64, ale dopiero wiele lat później dowiedziałem się, że jest to sequel "Bubble Bobble". W tej grze chodziło o to, że nasze smoki potrafiły wypuszczać z paszcz bańki, dzięki którym mogli "zamykać" w nich wrogów i żeby przejść dany etap trzeba było rozwalić wszystkie bańki z uwięzionymi wrogami. Wtedy wysypywały się różne fanty, które mogliśmy zbierać: od owoców, poprzez słodycze, przekąski z fast foodów i tym podobne. Gierka ta powstała praktycznie na wszystkie możliwe platformy (chyba oprócz Atari 2600), od oczywiście maszyny Arcade, poprzez ZX Spectrum, Atari XL/XE, Commodore 64, Famicom/NES, aż po PlayStation 4 i jako gra na androida na smartfony. Oczywiście na swoim Commodore 64 nie miałem "Bubble Bobble" i dopiero tę grę odkryłem w 1998 roku, kiedy na naszym osiedlu, w byłym warzywniaku, jeden koleś otworzył salon gier i na jednym z automatów było "Bubble Bobble". Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to jest prequel "Rainbow Islands".
Ale czemu ja o tym piszę? Otóż 1 lutego 2022 roku na komputer Commodore 64 został wydany nieoficjalny port (a może raczej tribute dla oryginału) gry "Puzzle Bobble", która była spin offem gry "Bubble Bobble". Z tego co się dowiedziałem konwersja na Commodore 64 powstawała prawie 4 lata, bo od 2018 roku. Oryginalnie "Puzzle Bobble" ukazało się w czerwcu 1994 roku na maszyny Arcade w Japonii, a pod koniec tego samego roku pojawiła się na rynku zachodnim. Ponadto gra ta została przeportowana chociażby na takie maszyny jak SNES.
W oryginale autorami gry byli: Kazuhiro Kinoshita, Seiichi Nakakuki (projekt), Yasuo Tsumori (programowanie) i Kazuko Umino, Yasuko Yamada (dźwięk i muzyka). Gra oczywiście została wydana przez Taito.
Ogólnie jest to gra logiczna, którą pewnie znają posiadacze snartfonów z Androidem i grają w gry ściągnięte z Google Play. Gierek tego typu tam jest multum, a nawet oryginał od Taito (kosztuje około 20 złotych). Nawet na Onet.pl w zakładce Gry jest parę gierek przeglądarkowych bazujących na "Puzzle Bobble". Można powiedzieć, że ta gra jest takim miksem Tetrisa i popularnych Kulek. Tetrisa raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Radziecka gra komputerowa stworzona w 1984 roku przez Aleksieja Pażytnowa i na której bogacili się wszyscy wydawcy oprócz autora. Spadające różnokształtne klocki z góry, a my musimy z nich ułożyć poziomą linię, aby ta zniknęła. Kulki to gra logiczna, gdzie na "szachownicy" 8x8, 10x10 (lub większej, albo mniejszej) musimy ułożyć 3 (lub więcej) kulek w jednym kolorze, w jednej linii (poziomej, pionowej, czasem też po skosie) by te kulki zniknęły. Naszym celem jest oczyszczenie planszy z kulek. Jeżeli zaśmiecimy całą planszę kulkami, następuje Game Over. Ogólnie gra w Kulki ma podobne zasady do tych wszystkich gier Jewel coś tam, gdzie musimy przestawiać koło siebie (3 bądź więcej) kryształy tego samego koloru, by te zniknęły. "Puzzle Bobble" łączy elementy tych dwóch gier.
Ogólnie gierka ta polega na tym, że mamy na planszy podwieszone pod sufitem różnokolorowe bańki, które musimy niszczyć, gdyż z biegiem czasu sufit opada. Oczywiście kończymy etap, kiedy go oczyścimy ze wszystkich baniek, im szybciej tym lepiej, ponieważ dostajemy większy bonus punktowy. Na dole planszy mamy dwa zielone smoczki z gry "Bubble Bobble". Jeden smoczek podaje losowo wygenerowaną przez grę bańkę i ją wystrzeliwywuje, a drugi smoczek kręci korbą i nakierowywuje lufę działa. Na wystrzelenie kulki mamy kilka sekund, gdyż w przeciwnym wypadku gra zrobi to za nas. Po prostu musimy ułożyć 3 bańki (lub więcej), aby te zniknęły. Jeżeli bańki przekroczą linię graniczną (pozioma linia na granicy działa, tuż nad głowami naszych bohaterów), następuje Game Over. Można też grać we dwie osoby, ale nie w co-opie lecz w rywalizacji z drugim graczem. Wtedy ekran jest podzielony na dwie plansze. Jeden Gracz steruje drużyną zielonych smoczków, a drugi gracz jedzie z drużyną niebieskich smoków. Wygrywa ten, kto szybciej oczyści planszę z baniek. Takie ogólnie są zasady tej gry.
Nad wersją na Commodore 64 pracowała trójka koderów o przedziwnych nickach. Kodowaniem zajął się ACIED, muzykę do gry skomponował NM1564, a autorem grafiki jest niejaki Hend.
Gierka stara się być w 100% wierna oryginałowi z automatów. Nawet widziałem gameplay'e z oryginalnej wersji automatowej z 1994 roku. Począwszy od ekranu tytułowego, gdzie nie zapomniano o logach firm Neo-Geo, Taito, a nawet dodano logo Commodore, czy też właśnie o animowanej planszy tytułowej. Same plansze, gdzie przyjdzie nam grać, starają się być jak najbardziej wierne oryginałowi. Nawet animacje smoków cieszących się po wygraniu etapu, czy też po porażce, starają się być wierne oryginałowi. Nawet muzyczka przygrywająca w tle oraz dźwięki z syntezatora mowy starają się być wierne oryginałowi.
Ale nie ma się nad czym podniecać. To jest tylko Commodore 64, 8bitowy komputer, który niedawno obchodził 40lecie swojej pierwszej prezentacji podczas targów CES, więc jakość grafiki i dźwięków nie dorówna wersji z automatów, choć prezentują się nawet przyzwoicie, jak na 2022 rok.
To bardzo dobra i wciągająca gra, przy której w ostatni weekend spędziłem sporo czasu. Wciąga tak samo jak wersje na Androida, czy też inne przeglądarkowe gry tego typu. Niestety gra ta nie jest pozbawiona wad. A największą chyba jest to, że czasami ciężko jest trafić w szczelinę pomiędzy bańkami i czasami zastanawiam się, czy to jest losowane na bazie szczęścia, jak to miało miejsce w grach z serii Fallout. Czasami zdarza się idealny long Shot przez całą planszę, a czasami zdarza się, że kulka otrze się o drugą i się na niej zatrzyma. Zrobili to wręcz piksel perfect, co czasami irytuje i odechciewa się grać. Mogliby zwiększyć margines błędu, ponieważ nikt nie ma w oczach przyrządów geometrycznych typu: linijka, ekierka, czy kątomierz, żeby oddać perfect shot. Prawdopodobieństwo jest chyba takie samo jak trafienie "czyściocha" w rzucie za 3 punkty. Mogliby tu dodać ułatwiacz, linię strzału, jakie są w innych grach tego typu, lub w grach bilardowych. Czasami z odbiciem kulki od ściany są problemy.
Gra jest całkowicie darmowa i można ją ściągnąć z serwisu CSDB.dk.
https://csdb.dk/release/?id=213965
Oczywiście na CSDB już ktoś się postarał i wrzucił wersję z trainerem i dodanym crack intro, ale ja nie jestem miękką fają i gram bez trainera. Ale muszę przyznać, że crack intro jest nawet fajne. Dodali do niego melodię z piosenki "D'yer M'aker" zespołu Led Zeppelin z albumu "Houses of the Holy" z 1973 roku.
Wiem, że miała też powstać konwersja tej gry na 8bitowe Atari. Nawet gdzieś tam po YouTube hulał luźny gameplay ze wczesnej wersji demo. Niestety nie śledziłem tego projektu i nie mam pojęcia czy ta już wyszła, czy jeszcze nie. Będę musiał kiedyś zrobić research.
Wszystkie screeny pochodzą z moich gameplay'ów.