Czas wrzucić jakiś raport z Actifit, bo w piątek zapomniałem, a i też nie miałem rewelacyjnego wyniku, bo tylko 16k kroków. A w weekend odpoczywałem.
Dzisiaj rano mieliśmy atak zimy. Nie dość, że rano sypał śnieg, to jeszcze było - 10 °C, czyli tyle ile w poniedziałek tydzień temu. Do tego jeszcze był srogi wiatr, który potęgował poczucie chłodu. Pierwszy raz tej zimy ubrałem typową zimową kurtkę. Wcześniej chodziłem w bluzie z kapturem na polarze (bardzo ciepła) i w kurtce flyer też na polarze. Jeszcze tak się niewygodnie szło w tej pogodzie i na tym śniegu. Jeszcze w tej szmacie na ryju nie dało się oddychać. Myślałem, że płuca wypluję, a serducho to mi wyskoczy z klatki piersiowej.
Jak zaszedłem do pracy to było zimno na hali, że ja.... +12°C. Dlatego pracowałem dzisiaj w roboczej kurtce zimowej, bo inaczej się nie dało. A szkoda gadać. Jak tu człowiek ma być zdrowy.
Nie lubię smażonych udek z kurczaka.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io