Wczoraj zapomniałem wrzucić raport z Actifit, ale w sumie nic oryginalnego nie napiszę. Rano praca, po południu sprzątanie chałupy przed świętami i zakupy.
Jeszcze w robocie chcieli żebym dłużej został, ale grzecznie odmówiłem, bo ja też mam życie prywatne, obowiązki w domu, tym bardziej że zbliżają się święta. Ja też nie jestem robotem, ani wołem pociągowym. Też chciałbym sobie dychnąć.
Mój tata miał wczoraj imieniny i troszkę pochla... napiliśmy się.