Nie chce mi się nic pisać. Nie jestem w nastroju. Rano robota, potem wyjście na pogrzeb kolegi z pracy, potem spacer z psem, zakupy, potem znowu wyjście z psem.
Wczoraj nie wrzucałem raportu bo mi program przestał działać w pracy i trochę kroków poszło się... Ale udało mi się później trochę podciągnąć do 16k.