Goblin Slayer - Anime o siekaniu goblinów

Words
770
Reading
4 min
Listen
Play
5y

Ostatnio z przyjacielem skończyliśmy oglądać Dota Dragon's Blood (dwa sezony, on oglądał pierwszy raz a ja rewatch). W pogoni za anime szybko wzięliśmy swoje smartfony do rąk i wchodziliśmy na MyAnimeList.net, a następnie na topki. Większość albo nam nie przypadła do gustu, lub po prostu wcześniej po prostu obejrzeliśmy. Główkowaliśmy, aż w końcu dokopałem się do moich dawnych wspomnień o pewnym anime.

Było to Goblin Slayer z roku 2018. Podczas boomu na gatunek Isekai w sieci można było napotkać dużą popularność omawianego tytułu. Proste tytuły / anime są popularne w szerokim gronie. Za przykład można tutaj podać One punch man'a, Konosuba, Haven't You Heard? I'm Sakamoto czy Saiki Kusuo (każdy tytuł polecam obejrzeć). Omówienie anime będzie zawierało spojlery z pierwszego odcinka i lekkie odwołania do przyszłych odcinków.

goblin1.png

Seria zaczyna się w momencie, gdy pewna kapłanka dołącza do Gildii Poszukiwaczy Przygód (jak ktoś nie wie, to w świecie fantasy jest to miejsce, gdzie spotykają się najróżniejsi wojownicy aby przyjmować zlecenia za zapłatą). Po dostaniu klasyfikacji, w formie porcelanowego naszyjnika, kapłanka otrzymuje zaproszenie od grupy początkujących poszukiwaczy przygód. Planują przyjąć zlecenie na gobliny, ponieważ uznali, że jest to lekka dla nich robota.

W ciągu kilku minut wyruszyli do jaskini zajmowanej przez gobliny. Było cicho, dopóki bohaterowie nie przeszli w dal od światła dziennego. Gobliny zaatakowały grupę od tyłu. Długi miecz wojownika był tak naprawdę obosiecznym mieczem, ponieważ kanał był wąski i niski. Czarodziejka podczas inkantacji została zaskoczona szybkim atakiem goblinów. Kobieta specjalizująca się w sztukach walki zdołała może zadać parę ciosów, ale gobliny miały przewagę liczebną. Wojownika posiekano, czarodziejkę otruto, a kobietę zgwałcono. Kapłanka w popłochu zabiera czarodziejkę do wyjścia, lecz niestety upada. Tuż przed atakiem zostaje uratowana od tytułowego Goblin Slayera. Nieznany wojownik dobija czarodziejkę, ze względu na truciznę oraz skróceniu bólu, i pomaga kapłance odbić kobietę. Po odbiciu kobiety i zabiciu kapłana, kapłanka postanawia towarzyszyć głównemu bohaterowi. Tak oto rozpoczyna się przygoda i przyjaźń.

goblin2.png

Anime cechuje się Gore, co nie jest często spotykane w dzisiejszych produkcjach. Zazwyczaj sceny są cenzurowane (JoJo jest tego idealnym przykładem, gdy na przykład Jotaro pali papierosa i animatorzy zasłonili to cieniem) lub często wycinane. Powracając do fabuły, to uważam, że tytułowy bohater jest ciekawy. Później dowiadujemy się, dlaczego tak naprawdę nienawidzi goblinów, dlaczego uważa, że jest to największe zło na ziemi. Ma nawet teorię, że owe stwory pochodzą z zielonego księżyca. Widz nie zobaczy podczas 1 sezonu jego całej twarzy i nadaje to tajemnicy jego postaci.

Drugoplanowe postacie nie są takie byle jakie. Mają różne opinie o głównym bohaterze, jedni się z niego naśmiewają a niektórzy podziwiają. Występujące relacje są ciekawe. Możemy napotkać kłótnie pomiędzy krasnoludem a elfką lub jednostronnej sympatii ze strony przyjaciółki z dzieciństwa Goblin Slayera.

Walki są przede wszystkim taktyczne. Wielokrotnie można było podziwiać geniusz wojownika i jego doświadczenie. Potrafi idealnie wykorzystać umiejętności swoich kompanów, takie jak zaklęcia kapłanki. Za przykład podam zaklęcie ochrony (muru). Główni bohaterowie użyli go w celu uniemożliwienia goblinom ucieczkę przed pożarem, aby ich spalić żywcem. To co mi się podoba, to zbalansowane siły. Czary w anime mają ograniczoną ilość użyć w ciągu dnia, dlatego magowie nie spamują skillami co mnie często denerwuje w innych produkcjach.

image.png

Kreska i efekty wizualne okazują brutalność tytułu. Rozrywane kończyny, eksplodujące głowy, wszystko jest na miejscu. A w spokojnych chwilach jest przyjemna dla oka. Nie ma nic tutaj do zarzucenia, po prostu pod tym względem jest dobrze. Może nie jest idealna, ale przecież nie można wszystkiego porównywać do poziomu takich anime jak Attack On Titan lub One Punch Man.

To co mnie urzekło, to muzyka. Kiedy sytuacja jest zła, muzyka jest drastyczna, gdy nagle wchodzi on - pogromca goblinów, nagle klimat się zmienia i jest grana muzyka rodem z Doom'a. Hard rock podczas rozwalania goblinów jest cudownym doświadczeniem. Podobne miałem odczucia, gdy ogrywał Doom Eternal. Nawet epicka zbroja się zgadza do tych dwóch tytułów.

image.png

Dla kogo jest to anime? Jeżeli ciekawi cię gatunek goblinów i masz dosyć od słodkich baśni anime, to dobrze trafiłeś. W porównaniu do innych shounenów możemy tutaj napotkać wiele problemów i wątków, takich jak poświęcenie, chciwość, moc przyjaźni (na szczęście nie ma tutaj nieskończonej mocy bo ''przyjaciele'') i traumy z dzieciństwa. Według mnie warto wracać do takich perełek sprzed paru lat. Po obejrzeniu tylu wholesome anime, seans okazał się być odskocznią i odpoczynkiem. Seria posiada jeden sezon, w 2021 roku został zapowiedziany drugi więc czekajcie cierpliwie.

Jest również film Goblin Slayer: Goblin's Crown, który jest niczym innym jak jedną, oddzielną przygodą. Po serii polecam go obejrzeć, bardzo fajny chociaż nie ma podjazdu do filmów One Piece'a lub Neon Genesis Evangelion także nie nastawiajcie się na niego za dużo.

Poniżej daję opening, który jak zawsze polecam obejrzeć i przesłuchać. Do następnego!

Goblin Slayer - Anime o siekaniu goblinów | Ecency