Kampania wyborcza jest już w decydującej fazie. Tak jak myślałem i jak można było się domyślić, przez różne ugrupowania przeszła fala oszczerstw i wyciągania brudów. Niemalże codziennie mieliśmy szansę dowiedzieć się, co dany kandydat zrobił złego, kogo oszukał czy ukradł. Jedni zawsze zwalają winę na drugich i tak się kręci ta karuzela, szczególnie bezpośrednio przed wyborami, żeby wyborca dobrze pamiętał wszystkie grzechy swoich wrogów i nie pomylił się oddając głos przy urnie wyborczej.
Można również zauważyć w sondażach wyborczych prowadzonych przez różne instytucje stworzone do takich celów, że potencjalni wyborcy zwykle nie zmieniają zdania na temat swojej ulubionej partii.
Biorąc pod uwagę ostatnie wybory do Parlamentu Europejskiego, mniej więcej wyniki wyborów pokrywały się z sondażami wyborczymi, więc czy 1000 osób, na których jest robione takie badanie jest w stanie podać wyniki wyborów? Przecież oprócz tych 1000 osób są jeszcze miliony innych, którzy przecież mają również swoje zdanie i swoich kandydatów, chyba że kierują się głownie sondażami.
W najnowszym sondażu Kantar dla Faktów TVN i Tvn24 przy liczbie 1503 osób (dlaczego akurat tyle?) możemy zaobserwować, że Prawo i Sprawiedliwość ma poparcie na poziomie 40%, druga jest Koalicja Obywatelska z wynikiem 26%. Oprócz tych dwóch ugrupowań według sondażu w sejmie zobaczymy jeszcze Lewicę (12%), Konfederację (7%) i PSL (7%).
Weźmy teraz inne badanie zrealizowane przez Centrum Badań Marketingowych Indicator dla Wiadomości TVP1. Zapytano równo 1000 osób na którą partię oddadzą głos. Tutaj widzimy, że PIS może liczyć na 44 % głosów, czyli 4 p.p. więcej, a np. Konfederacja w ogóle nie wchodzi do Sejmu.
PiS – 44,3 proc.
KO – 26,1 proc.
Lewica – 11,9 proc.
PSL – Koalicja Polska – 6,1 proc.
Konfederacja – 4,1 proc.
Przeglądając inne sondaże, tak bardzo wyniki się od siebie nie różnią. We wszystkich Prawo i Sprawiedliwość ma 40 i więcej procent, więc wygląda na to, że jest faworytem w wyborach, ale czy faktycznie tak będzie?
Każdy człowiek może wziąć pod uwagę sondaże, szczególnie te bezpośrednio przed wyborami i zobaczyć kto jest faworytem. Jego głos może być uzależniony tylko i wyłącznie od słupków w telewizji, więc na podstawie kilkuset osób może wykreować swoje zdanie i zagłosować za faworytem, albo przeciw niemu i tu dochodzimy do sytuacji, która ciągnie się już od dobrych paru lat.
Kuriozalna sytuacja, która w ogóle nie powinna mieć miejsca. Wiele osób twierdzi, że zagłosuje na daną partię tylko dlatego, żeby inna miała mniej głosów. Wśród znajomych, a nawet rodziny, słyszałem takie właśnie stwierdzenia. Przecież wybory służą do wybrania swojego kandydata, więc jaki jest sens oddać głos na kogoś, kogo być może nie zna się nawet programu wyborczego, nie wie jakie dany kandydat ma plany w Sejmie czy Senacie i co najważniejsze, plany dla naszego regionu, a są również kandydaci, którzy startują i promują siebie w danym powiecie, a nigdy w nim nawet nie byli. W takiej sytuacji na pewno znają jego problemy…
Dlatego warto znać i wiedzieć na kogo oddaje się głos, który jest tak samo ważny jak każdy inny. Suma tych wszystkich małych głosów zamienia się w słupki powyborcze i podział w parlamencie, ale warto być świadomym wyborcą i wiedzieć, co dany kandydat oferuje swoją osobą.
Wiele osób nie chce iść na wybory właśnie ze względu na słupki sondażowe, nie widzą sensu głosować skoro i tak ich partia nie wygra wyborów. Teraz policzmy, że takich osób jest może 2 miliony. Te wszystkie osoby, które nie pójdą, mogłyby zmienić całkowicie układ w Sejmie i dać pstryczka w nos robionym wcześniej sondażom i samym politykom.
Dlatego jeśli masz możliwość pójścia na wybory to idź, każdy głos się liczy i sumuje do całości, a może akurat zostanie posłem osoba, która wiesz, że ma kompetencje, zapał do pracy i zrobi dużo dla Polski.
Powinniśmy przestać głosować na osoby, które wciąż siedzą w ławach poselskich od 1989 roku. Te osoby miały już wystarczająco czasu na zrealizowanie swoich planów i naprawę Polski. Czas dać szansę nowym osobom, może i partiom na spełnienie swoich obietnic i planów, dlatego wyszukajcie dokładnie kto z Waszego regionu startuje w wyborach i poczytajcie co takiego oferuje. Póki rządzą wciąż te same osoby, nie będzie w Polsce lepiej.
Minęło już wystarczająco czasu (30 lat!) patrzenia na to, co się dzieje.
Jeżeli podział sił w Sejmie będzie taki sam jak dotychczas, będziemy mogli czekać kolejne 4 lata na zmiany. Wszystko zależy od wyborców i ich zaangażowania, dlatego warto iść na wybory i nie kierować się w ogóle sondażami.