Czas długiego weekendu minął i trzeba było wrócić do swojego domu, chociaż zawsze chciałoby się zostać w Polsce o wiele, wiele dłużej...
Tych kilka dni było bardzo intensywnych, nie miałem czasu nawet posiedzieć na Steemie za bardzo, nawet nie zrobiłem tak naprawdę żadnych zdjęć, nie przygotowałem żadnego filmu (chociaż miałem w planie), ale za to odpocząłem i spędziłem ten czas z rodziną.
Dzisiaj generalnie pół dnia spędziłem w trasie. Na szczęście obyło się bez korków oprócz jednego chwilowego na autostradzie pod Berlinem. Najważniejsze, że podróż przebiegła bezpiecznie, bo wiem, że chwilę po naszym przejeździe koło Recza był wypadek.
Wczoraj w końcu miałem czas żeby odwiedzić groby moich dziadków w Wałczu. Odwiedziłem 2 cmentarze, na których nie byłem ze względu na pobyt w Niemczech już 2 lata.
Pogoda również nie dopisała, było zimno, ciemno i deszczczowo, ale mamy jesień więc trzeba się z tym liczyć.
Przy okazji dzisiaj wymieniłem opony w samochodzie na zimowe, więc śnieg może już zacząć padać 😉 Różnica w cenie wymiany opon między Niemcami a Polską jest znacząca. W Wałczu zapłaciłem 80 zł, a w Niemczech płaciłem w tamtym roku 65 Euro... Wiadomo inne stawki, inne zarobki itd, więc zawsze jak przychodzi czas na wymianę opon, przy okazji wyjazdu do Polski biorę z sobą opony 😝
Kolejny wyjazd nie jest jeszcze zaplanowany, może dopiero na święta, może trochę szybciej albo już w przyszłym roku. Wszystko zależy od grafiku żony, mojej szkoły i chęci na wyjazd, bo jednak kilka godzin za kółkiem strasznie męczy szczególnie na ruchliwych drogach krajowych w naszym kochanym kraju.
Mimo wszystko warto wracać i jak mówił Ś.P. Jan Paweł II - żal odjeżdżać...