Córka miała wolne od przedszkola, bo były jakieś braki kadrowe w grupie i Panie zapytały czy córka może nie przyjść w ten dzień do przedszkola, więc poniedziałek był dniem wolnym. Jednak mimo dnia wolnego, nasza córka wstała o godzinie 6:00, dla mnie to był mały dramat, bo do 1:00 w nocy oglądałem Kobiety Mafii II i tak trochę się nie wyspałem zresztą tak samo jak nasze dziecko.
Pogoda była ładna, więc zjedliśmy śniadanie, wyszykowalismy się i poszliśmy na spacer do lasu razem z naszym psem.
Po powrocie była również zabawa, trochę bajek, później położyłem córkę spać i... sam też zasnąłem. Obudziliśmy się dopiero tuż przed przyjściem żony z pracy czyli przed godziną 17:00. W sumie większość dnia zmarnowana i nic szczególnego nie zrobiliśmy.
Po 19:00 jeszcze wybrałem się z córką na zakupy, wyszedłem z psem i położyłem dziecko spać.
Raporu już nie chciało mi się pisać. Wolałem obejrzeć film i znalazłem "Plagi Breslau" Patryka Vegi, który oglądałem znowu do 1:00 w nocy. Swoją drogą jak dla mnie bardzo dobry film. Może coś napiszę na jego temat, choć nie jestem dobrym recenzentem.