
Powoli człowiek dochodzi do siebie po tym armagedonie, chociaż i tak trzeba przyznać, że w miarę szybko wszystko ustąpiło.
Z rana był spacer z psem i zakupy w sklepie, a wieczorem nadrobiłem cały dzień dłuższym spacerem, bo czułem się już o niebo lepiej.

5162