Wczoraj nie wrzuciłem raportu, bo za bardzo przejąłem się meczem naszych siatkarzy. Szkoda, że nie udało im się dojść do finału, ale i tak brawa za tak piękne mecze w tym turnieju i mam nadzieję na jeszcze jeden zwycięski mecz odbędzie się w sobotę o 3 miejsce.
Wczoraj pogoda dopisała, więc można było czas spędzić na świeżym powietrzu. Porobiłem też trochę zdjęć, ale najbardziej przykuły moją uwagę pszczoły, bo myślałem, że ich czas w tym roku już się zakończył, a tu proszę, pracują pełną parą.
Po odebraniu córki z przedszkola mieliśmy trochę czasu wolnego, bo obiecałem żonie, że po nią przyjedziemy do pracy, więc poszliśmy jeszcze do sklepu na małe zakupy, zjedliśmy po małym słodyczu i komu w drogę, temu... 😉
Później oczywiście jeszcze był obowiązkowy spacer z psem i oglądanie wyczekiwanego przeze mnie meczu.