Zło triumfuje gdy dobrzy ludzie nic nie robią. Zgadzam się jednak, że żołnierze są w najtrudniejszej sytuacji.
Warto zadać sobie pytanie, co osiągnął Snowden ujawniając istnienie systemu do pełnej inwigilacji niemal każdego człowieka na świecie?
Przed ujawnieniem tych dokumentów krążyły pogłoski o tego typu projektach ale nikt w nie nie wierzył. Podciągano je pod teorie spiskowe. Ludzi, którzy zadawali pytania nazywano paranoikami. Wielokrotnie spotkałem się z opinią, że od publikacji tych dokumentów zmieniła się perspektywa. Nikt już nie kwestionuje faktu, że amerykańskie agencje rządowe wbrew prawu mogą inwigilować swoich obywateli. Trudno jednak ocenić długofalowe konsekwencje. Być może nie ma żadnych a być może są - tylko ich nie dostrzegamy bo nie jesteśmy w stanie porównać naszej rzeczywistości z taką rzeczywistością w której Snowden tych dokumentów nie opublikował.
RE: Ostatnio przeczytałem #51 - "Pamięć nieulotna" - Edward Snowden