Dzień dobry, Hallmann
Bardzo podobał mi się ten Twój wpis. Przyznaję, że jest to jeden z tematów, które najbardziej mnie interesują i niepokoją, prawdopodobnie od 2020 roku, kiedy to zauważyłem znaczący wzrost zmian w sposobie funkcjonowania ludzi. Nie chodzi tu wyłącznie o obecność fizyczną, choć ona również.
Nastąpiła zmiana sytuacji ludzi, którzy codziennie wychodzili do pracy, na zakupy, a zostali zmuszeni do pozostania w domu, do unikania kontaktów z innymi osobami poza najbliższą rodziną mieszkającą pod tym samym dachem.
Zostaliśmy zmuszeni do izolacji.
A człowiek jest istotą społeczną. Nie da się tego obejść. Wynika to z naszych początków jako gatunku i jako istot.
W związku z koniecznością rezygnacji z fizycznych i bezpośrednich interakcji pojawił się nowy porządek i nowe nawyki.
Członkowie rodzin, którzy nie mieszkali pod jednym dachem, komunikowali się na przykład za pomocą wideorozmów.
To dzieci, bez cienia wątpliwości, najbardziej ucierpiały z powodu wszystkich tych zmian.
A to ogromny koszt, który społeczeństwo ponosi, ponosiło i będzie nadal ponosić...
Nuda, która jest czymś naturalnym, a która z kolei skłania nas do tworzenia czegoś nowego, do wprowadzania nowości, do postrzegania rzeczy w sposób, w jaki dotąd ich nie widzieliśmy. Problem polega na tym, że obecnie ta nuda wywołuje tak silny dyskomfort, że nie potrafimy jej zaakceptować i staramy się wypełnić tę pustkę, przeglądając i pogrążając się w niekończącym się przewijaniu, które nas rozprasza i kołysze w społeczny sen. W alienację od innych i od samych siebie.
Trzeba jednak promować wydarzenia takie jak KBK. I jak sam mówisz, Facebook i Instagram oferują narzędzia niezbędne do tego celu.
Ja również zrezygnowałem z Facebooka wiele lat temu, chyba jeszcze w 2010 roku, i nie żałuję tej decyzji. Czas, który pochłaniała ta platforma społecznościowa, wykorzystuję teraz na coś innego. Na coś, co łączy mnie ze światem zewnętrznym, z innymi ludźmi i z samym sobą.
Bardzo podobała mi się twoja refleksja w tym poście. Szkoda, że nie jestem fizycznie blisko waszego Królestwa! A tutaj, w Lizbonie, wciąż nie ma niczego tego rodzaju, co byłoby zbudowane w oparciu o Hive.
Samotność, do której społeczeństwo zostało chwilowo zepchnięte i zmuszone w czasie pandemii COVID-19, przyniosła wiele zmian w naszych społecznościach. Tak jak mówisz, te przemiany nie przyniosły wyłącznie negatywnych skutków. Jest to coś, z czym będziemy musieli nauczyć się żyć, ale z pewnością powinniśmy być bardziej świadomi naszego istnienia, podobnie jak istnienia innych.
Przetłumaczono z DeepL.com (wersja darmowa)
RE: Wychodzimy z Matrixa...?