Patrzę na te zdjęcia i trochę mi żal, że nigdy nie poznałem Ostrawy, chociaż odwiedziłem ją przynajmniej dziesięć razy. Nawet nie byłem w żadnej gospodzie, żeby zjeść sławetne knedliki. A wszystko dlatego, że przez cały pobyt w tym pięknym mieście siedziałem w Czarnej Łące.
Tak, handel egzotycznymi gadami był chyba najdziwniejszym zajęciem, jakie uprawiałem w swoim życiu :^]
RE: Ostrawa latem