Na szczęście, choć to praktycznie osiedlowy park, wiewiórki wydają się być bezpieczne i szczęśliwe. Widuję je czasem, jak śmigają między zaparkowanymi samochodami i po trawnikach pod blokami. Mieszkańcy reagują przyjaźnie, niektórzy siadają na ławeczkach i dokarmiają "Baśki" orzechami. Wystarczy zastukać w ławkę i już zjawia się jakaś chętna na dodatkowe zapasy na zimę :)
RE: Ruda na zielonym.