Zdaje się, że myślałam o innym rodzaju energii niż pisałeś w swoim tekście, bardziej wynikający z emocji zablokowanych w ciele, nieprzeżytych (bioenergetyka Lowena). Takie złogi emocjonalne mogą manifestować się zarówno schorzeniami fizycznymi jak i problemami natury psychicznej. Póki co zagadnienia czysto duchowe jeszcze przede mną... Kiedyś robiłam podejście ale okazało się, że to była droga na skróty, nie byłam gotowa.
Wampiryzm energetyczny - fuj. Trudno zdefiniować problem i ciężko się bronić, jeśli się nie jest w temacie, bo często są to osoby najbliższe. Nie mówiąc już o udowodnieniu, że ktoś nas doi.
RE: Filozofia koronowirusa