Z tą kontrolą to jest tak jak napisałeś w podsumowaniu. Przecież "oni" i tak wszystko o nas wiedzą. Jak będą chcieli, to znajdą informację i nic się nie ukryje. Żyjemy w globalnej wiosce, a dla przykładu takie Google przecież ma o nas tyle danych, że aż strach pomyśleć.
RE: Z dziennika apokaliptycznego