Wygrałem pluszowego Steemiaka!

Words
429
Reading
2 min
Listen
Play
8y

Hej, tu veggie-sloth@veggie-sloth. No dobrze… wylicytowałem go, mówiąc szczerze. Uparłem się, by go mieć. To fakt, ale całość w szczytnym celu. Co jak co, ale edukację uważam za jeden z największych obowiązków ludzkości. Tym bardziej w Afryce, gdzie w wielu rejonach sytuacja polityczna i gospodarcza na taki luksus, który powinien być powinnością, nie pozwala. Ale zacznijmy od początku…

Pamiętacie konkurs w ramach #pl-rekodzielo? pkocjan@pkocjan zrobiła piękne steemiaki. Unikalne, wyjątkowe. Jedyne na świecie. Zero kopii. Poświęciła energię twórczą i rękodzielniczą na stworzenie nas. Bez kitu!

Chciałem mieć swoją podobiznę. Nie wynika to zupełnie z megalomanii (no może troszeczkę) - mam w tym nieco inny cel, który na razie niech będzie ukryty. Napisałem do Pauliny, jak mógłbym zdobyć swojego sobowtóra? Tak na pamiątkę. Kiedyś, gdy już całkiem osiwieje i zapomnimy wszyscy o Steemicie, fajnie będzie na niego popatrzeć i Was powspominać… Autorka odpisała, że może wkrótce będzie to możliwe, ale trzeba czekać… Czekałem zatem.

steemiaki.jpg
Źródło: pkocjan@pkocjan

Ni z gruszki, ni z pietruszki, spadła na mnie wiadomość o akcji barbarossastudio@barbarossastudio. Już wcześniej czytałem o adoptowanej przez niego dziewczynce z Kongo, zbieraniu na jej szkołę i podziwiałem tę aktywność. Nie skończyła się ona jednorazowym wpisem i mimo wielu innych obowiązków Barbi znalazł czas, by informować nas o postępach i działa nadal.

Okres przed świętami zawsze uwrażliwia nas na innych. Więcej o tym się mówi, a ckliwa muzyka zewsząd rozgrzewa nasze serca… Dobry czas na akcje charytatywne. Po co wymyślać kupować kolejne szaliki, rękawice kuchenne czy butelki wina? Zachodzić w głowę, co potrzeba dzieciom, gdy już wszystko mają? Co dać w prezencie starej ciotce, którą nic już nie cieszy? Może lepiej pomóc komuś, kto tego potrzebuje bardziej. A takich ludzi na świecie jest większość. Choćby dziewczynka z Kongo… Zrobiło się sentymentalnie?

QmWKBAfEAE42uDimwouQtJp22DoKEuA5H1cwLpi2ve2Z2X.jpg
Źródło: barbarossastudio@barbarossastudio

Zaczęła się pierwsza licytacja. Na początku odpadł glass.wolf@glass.wolf, choć zaczął z grubej rury. Prawdziwe emocje zaczęły się potem. Męska walka pomiędzy saunter@saunter a mną trwała niemal do ostatnich dni. Mimo darcia szat na czacie, miałem dobrą zabawę i byłem gotów podbić cenę jeszcze bardziej. Takie świąteczne szaleństwo! A chyba nikt z nas nie spodziewał się, że tyle razy cena pójdzie w górę, osiągając ostatecznie ponad 50 $. Chociaż leniwcowy Steemiak ma dla mnie wartość dużo wyższą, nieprzeliczalną na pieniądze.

Qmaan8XdyaVRtLQUzP6NtDWpPGhgbftwSh2raPQ2GUdr6V.png
Źródło: barbarossastudio@barbarossastudio

To wciąż mało... Taki niewielki dołożony kamyczek. Kolejna licytacja ---> https://steemit.com/polish/@barbarossastudio/kurator-polski-for-africa-licytacja-charytatywna-2 i akcja trwają dalej - dostawcie również swoją cegiełkę! Endorfina w ramach wdzięczności - często tyle wystarcza.

Dziękuję pkocjan@pkocjan! Dzięki barbarossastudio@barbarossastudio i saunter@saunter. Stworzyliście bardzo dużo dobrej energii. Świat Wam to wynagrodzi a ja się cieszę z Pluszowego Leniwca! Dobrych Świąt Wam wszystkim :)

Peace and love veggie-sloth@veggie-sloth

Wygrałem pluszowego Steemiaka! | Ecency