Osobiście nie ekscytują mnie bańki i korekty, dotyczy głównie nastawionych na szybki zysk. Czy za miesiąc cena będzie 50k, czy 70, a może pod koniec roku korekta na 30 to bez znaczenia. Podobnie jak za 5 lat. Czy to będzie 600 k czy milion. Dlaczego? Ano dlatego, że dla takiej myszki jak ja ilość zer przestanie mieć większe znaczenie. Będzie dużo, a przy mojej, minimalnej konsumpcji nawet zbyt dużo.
Dlatego też, bazując jedynie na trzech podstawowych walutach nie interesują mnie ani wyskoki Muska, ani jego dogi i inne nowe wynalazki. Mam BTC, LINK i XRP i tego się konsekwentnie trzymam.
RE: Czy jesteśmy w końcowej fazie kolejnej bańki na krypto?