To jeśli wydrukuję sobie świeczki z całego roku w przedziale godzinowym, to podatek miałbym obliczać na podstawie tysięcy wszystkich zielonych? Według powyższej logiki powinienem wyliczyć średnią zieloną? Już to na strajku w Warszawie przerabialiśmy. A jeśli jestem trajderem i w ciągu dnia dokonuję kilkuset operacji (scalping)? Pani sekretarz skarbu mentalnie wciąż tkwi w 20 wieku. Poza tym pojęcie "zysk niezrealizowany" to jakieś nieporozumienie, ponieważ zysk jest wtedy gdy transakcja jest zrealizowana. Niezrealizowany zysk jest jedynie potencjałem który nie musi się utrzymać. Jest pozycją w biznes planie jako zysk oczekiwany. Idąc na skróty, urzędy skarbowe powinny obliczać należne podatki na podstawie biznes planów?
Dlatego uważam, że podobny bezsens nie ma szans na realizacje. Ktoś tam powinien się podedukować.
RE: Chyba czas na nową serię U.S. kołchoz. Niezrealizowane zyski kapitałowe do opodatkowania...