Bardzo się dziwię, że przegapiłem tekst do którego linka zamieściłaś powyżej. To jest kumulacja mojej wiedzy na ten temat. Nigdy, nawet w młodości nie używałem żadnych kremów czy filtrów. Nie dlatego, że miałem swoją dzisiejszą wiedzę, lecz z powodu podświadomego protestu przeciwko "wciskaniu" mi czegoś czego nie potrzebuję. Dziś wychodzą na jaw takie kwiatki jak kancerogenne właściwości podobnych niektórych kremów. Oczywiście, jeżeli ktoś godzinami leży plackiem na plaży musi ponieść konsekwencje za swój masochizm. Jeśli mamy stosować jakieś filtry, to po co w ogóle wychodzić na słońce? No cóż, mam trochę prymitywne i staroświeckie podejście do sprawy, ale zawsze coś tam przemycę, licząc że nie piszę jedynie do Ciebie.
Ostatnio się dowiedziałem, że witaminę D3 kumuluje się głównie w skórze pleców i to pod warunkiem letniego słońca. Dodatkowym kryterium jest kąt padania promieni słonecznych - muszą padać prostopadle. A więc lato i pozycja placka w południe. Kuriozalnie wyglądała rodzinka szkockich grubasów w Paphos na Cyprze, która jak co roku przyjeżdżała do tego samego hotelu, aby do południa smażyć się na leżaku w towarzystwie piwa i co kilka minut polewać się wodą z butelki. Takie przypalone skwarki. Śmieszne trochę to było.
Ale co innego kumulacja D3 a opalenizna. Osobiście samo opalanie jest dla mnie bardzo nudne i nie specjalnie mnie interesuje. Poza tym opala świetnie sam powiew wiatru, co jest bezpieczniejsze niż przegrzewanie się na plaży. Musisz mieć dobrą karmę skoro Cię rzuciła w takie miejsce i takie warunki. Również pozdrawiam.
RE: Zioła i przyprawy z mojego ogrodu - oregano.