Mam taką prywatną teorię spiskową, dotyczącą źródła rozprzestrzeniania się głupoty wśród rządzących. Otóż każdy kto przejdzie progi toruńskiego imperium i uczestniczy w mszy świętej, nieświadomie wdycha podejrzany dym z kadzielnicy z jakimś psychotropem który rozpuszcza synapsy w mózgu. Skutkiem tego funkcjonuje on na poziomie podświadomości, czyli poziomie dwulatka.
RE: Piotr Patkowski odleciał. ""Widzimy, że sytuacja konsumentów nie uległa pogorszeniu."