Miał nie być komplementem, ale tak wyszło więc nie będę zaprzeczał. Od podstawówki byłem fotoamatorem, kiedy to jeszcze nikomu się nie śniło o kolorowej fotografii. Więc technologie trzeba było nadrabiać wiedzą o przysłonach, głębiach ostrości, gradacjach i stopniach twardości papieru, wywoływaczach, koreksach i co tam jeszcze. Wyrobiło się też przy okazji i oko. Więc niezupełnie był to komplement, ale upierać się nie będę. Jedno jest pewne, po zrobieniu zdjęcia nie zmieniasz natychmiast pozycji aparatu co może świadczyć o cierpliwości. Dlatego są takie ostre.
RE: PODSUMOWANIE SIERPNIA