Klasyka przełomu wieków.
Doktoranci Fed nie są idiotami. Dolar nie ma pokrycia w kruszcach lecz w codziennym druki dolarów. Ostatnio zniesiony został limit dodruku, także fed może pompować w rynek nieograniczoną ilość tych papierków bez oglądania się na zadłużenie. Zdają sobie sprawę, że kiedyś to musi pierdyknąć ale do tego czasu można chapać i zabezpieczać się na przyszłość. Zupełnie jak u nas. Nie wykluczam, że to oni są wielorybami z wypchanymi portfelami (BTC).
Nie zdziwiłbym się gdyby się okazało, że świadomi faktu nadchodzącej rozpierduchy tradycyjnego rynku finansowego, czekają niby sempy nad zdychającym system aby "wdziobać się" w odpowiednim momencie. To znaczy przewalić większość zasobów w krypto. Tak ja to widzę swoim nieoświeconym, amatorskim okiem.
RE: Bogaty ojciec Biedny ojciec Robert Kiyosaki poleca Bitcoina