To wszystko to kosztowne zawracanie głowy. Należy zamiast gumy do żucia, żuć odkażający drogi oddechowe mały plasterek imbiru zamiast noszenia wątpliwej skuteczności maski. To jest działanie prewencyjne i wzmaga odporność o której nikt sobie wcześniej nie życzył słuchać. Teraz dopiero dociera, i nie do wszystkich. Ale to nie da władzy pretekstu do złapania obywatela za twarz i ograniczania jego swobód obywatelskich.
Dla Kowalskiego ten pomysł jest śmieszny, bo zbyt prosty. Każdy naród ma taką władzę na jaką sobie zasłużył.
Więc proszę narzekających o nie kwękanie i następnym razem zainteresować się wyborami zamiast bawić się w strzelanki.
RE: Szybkie testy na koronawirusa i ich (nie)skuteczność.