Już mnie to nie fascynuje. Duchy są wszędzie, tylko nie zawsze dysponują dostateczną ilością energii aby się manifestować w naszej przestrzeni. Zwierzęta są bardziej wrażliwe na subtelne energie, więc nie muszą się obwieszać różnego rodzaju detektorami jak to robią Łowcy Duchów. Poza tym duchy nie mają obowiązku przyjmować formy ludzkiego kształtu, jeśli to robią, to tylko po to, aby być przez nas rozpoznawalnymi (to moja prywatna opinia). Mnie bardziej interesują byty niezwiązane z istotami ludzkimi, ale nie fascynacji nie ma. Chociaż to ciekawsze niż "Żona szuka rolnika" :).
RE: Nawiedzony rosomak- Myszkow