A ja nie jestem zły i nie muszę niczego trzymać w ryzach. I niczemu nie muszę się przeciwstawiać. Przyłapałem się na tym, że postępuję moralnie w sposób spontaniczny, a gdy nadchodzi moment decyzji która mogłaby kogoś skrzywdzić, zapala mi się ostrzegawczy kogut na szczycie głowy.
Wcale nie uważam, że jestem wyjątkowy, tylko ludzie się tym nie chwalą, bo słusznie uważają, że tak ma być i nie ma się nad czym rozwodzić. Podejrzewam, że Twój pogląd na powyższy temat mógłby się zmienić, gdybyś przebywała w takim środowisku. Nie zmienia to faktu, że w pozostałych sprawach przyznaję Ci rację.
RE: Psychopaci i Socjopaci „Sposób myślenia oraz występowanie”.