Bałagan narobiony kosztuje, a i kraść nie ma co. Więc trzeba oddać innym za obiecanki. Jedni przyjmą dla własnej propagandy, inni nie pozwolą dotknąć cudzej ziemi zdrajcom. Czuje, że protesty, które były pięć lat temu wrócą. Nikt pod pseudo kurwizji medialnej narracji nie pozwoli mieszać i wprowadzenia pod przykrywką litowania. Wiemy, czym to pachnie. Niemcy i Francja lubi takie układy i dzisiaj mają problemy się pozbyć.
Dobrze prawi...
RE: Afgańska wojna bezobjawowa.