Mamy kilka przypuszczeń. Moim zdaniem najbardziej prawdopodobne jest to, że oboje mieliśmy to w w lutym/marcu(rozłożyło nas na ponad dwa tygodnie, lekarz mówił, że to nie jest infekcja bakteryjna), ale żona miała słabszą odporność i po prostu złapała to drugi raz.
Inne to po prostu to, że miałem test fałszywie negatywny i przechodzę to bezobjawowo. Robimy wszystko razem, śpimy razem cały czas od 'ekspozycji', więc tak, nie ma możliwości się nie zarazić.
Dzięki, wy też się trzymajcie!
RE: My Actifit Report Card: October 26 2020