RE: Lepszy rydz niż nic
Na dłuższą metę 50 km dzień w dzień, to można stracić chęć do jazdy. Ja tam miałem jak codziennie miałem szansę jeździć do roboty, że potem mi było coraz ciężej się zebrać w sobie. Ale jak już się ruszyło to było ok.
RE: Lepszy rydz niż nic