punkt jeden i punkt dwa jest w zasadzie tożsamy i słuszny.
punkt trzeci jest hm mało zrozumiały. Kwestia rzekomego braku zasobów jest podnoszona już od XIXwieku. I od wieków jest argumentem za depopulacją ziemi. Jak dla mnie chore i bezsensowne. Niemniej problem z surowcami jest czymś co nam może faktycznie grozić tylko i wyłącznie z powodu rozhulanego konsumpcjonizmu o którym słusznie w punkcie czwartym
Brakuje jednak najważniejszego punktu od którego trzeba by było wyjść, a więc od upadku wartości, zatracenia cnót,upadku cywilizacji który zaczyna się własnie od zmian w obszarze hm duchowym, moralnym. Kwestie finansowe i majątkowe są ważne, ale wtórne.
RE: "Czterej jeźdźcy apokalipsy" - czy nasza cywilizacja przetrwa?