Witam dziś mi się sniło, że dogadałem się z pewną dziewczyną z którą nigdy nie mogłem się dogadać. Umówiliśmy się na spacer, ale nie powiedziała mi, że bierze swoją siostrę (bliźniaczkę). No więc poszliśmy na spacer, przeliśmy całe lasy, jeziora i laski rozmawiając ze sobą. W końcu siostra powiedziała do dziewczyny z którą kiedyś nie mogłem się dogadać, a teraz mi się udało Po co mamy świrować do chłopaków jak mamy jednego na miejscu I poprosiła mnie abym opowiedział jakąś historię ze swojego życia. Już miałem ją opowiadać, kiedy doszliśmy do pewnego znanego mi miejsca gdzie siedziała dziewczyna która kiedyś mi się podobała ale nigdy nie chciała ze mną być. Poprosiłem je aby obie złapały mnie za ręce. Podeszliśmy zatem do dziewczyny która kiedyś mi się podobała ale nigdy ze mną nie chciała być I powiedziałem hej (imię) Teraz mam dwie dziewczyny :) No i wtedy się obudziłem :(
Ale nie martwcie się, miałem jeszcze jeden sen, który był bardziej hardkorowy (004) i zaraz go opiszę :)