mowilem do khroma nie do ciebie ;) niestety ale z khromem sie nie da rozmawiac inaczej dlatego obnizyylem swoj poziom do jego poziomu, kazdy kto przesledzi nasze dyskursy dowie sie o czym mowie, wiec nie bede sie rozwijal (poza tym zauwaz, ze ten czlowiek mnie prowokuje bez powodu, wielokrotnie udowodnil, ze nie nadaje sie na rozmowy publiczne, wiec zostawmy go w swojej bańce)
co do amantadyny nie wiem duzo, wiec duzo nie moge sie wypowiedziec, wiec powiem to co wiem:
amantadyna zostala skierowana do badan klinicznych ponad pol roku temu, miedzy innymi pozwolenie dostalo kilku (!) lekarzy w Polsce, nie dostal tego pozowlenia pewien lekarz, ktory robi z siebie ofiare w necie :D
od kilku miesiecy amantadyna jest na stronie who, jako potencjalny lek na covida, z dopiskiem, ze jest w trakcie testow klinicznych
osobiscie znam wielu ludzi ze srodowiska medycznego i wiem, ze amantadyna byla slawna w moim miescie do leczenia, niestety miala slaba skutecznosc, podstawowy problem, ktory ja znam to to, ze amantadyne musisz wziac bardzo szybko, zanim w ogole zauwazysz symptomy covida, ale to argument wynikajacy z moich danych i nie musi byc sluszny
w czym wlasciwie tkwi problem? bo nie wiem, jakie jest pytanie
kazdy produkt, zanim zostanie zalecony oficjalnie przez komisje lekarska musi byc zbadany, oni nie moga polecic amantadyny do leczenia na podstawie szczatkowych danych
co by sie stalo, gdyby rok temu zalecili amantadyne i by sie okazalo, ze nic nie daje? byłby taki sam hejt jak teraz, ze nie zalecaja
wiec, w czym tkwi problem? trzeba go jakos uszczegolowic, zeby moc na niego odpowiedziec
pozdr
RE: No i co teraz antylekowcy? tak się rzucaliście się, a teraz Amantadyna już oficjalnie leczy...