Moja droga hivowa przyjaciółka, czy szukałaś pomocy w swojej ciężkiej sytuacji u najlepszego lekarza wszechczasów? Nie jest to ironiczne pytanie. Mówię serio, z własnej autopsji choć nie zamierzam porównywać swoich trudności, problemów z Twoimi bo mogą być cięższe. Wiem natomiast, że leczył 2000 lat temu i robi to po dzień dzisiejszy. Z każdej najgorszej, czasem wydawałoby się beznadziejnej sytuacji i choroby. Widziałem wczoraj nowe wydanie tygodnika Niedziela i od razu pomyślałem o Tobie. Kup sobie.
Pozdrawiam Cię cieplutko!
RE: Dziennik #312/2025 - spać