Time is a gift – May weekend memories and upcoming Energylandia adventure
Our May weekend flew by in the blink of an eye – four days spent in a wonderful family atmosphere. The weather was perfect, smiles never left our faces, and the moments we shared filled our hearts to the brim. It was an active, joyful time, with a bit of productive work in our green little haven, but most importantly – we were together. That time helped me recharge my batteries for the weeks ahead.
And in June, we’re planning our next family reset – this time we're heading to Zator for four days, including two full days at Energylandia. I can’t wait for the roller coasters, the adrenaline rush, and the sound of our kids laughing. We went there two years ago for just one day, and it definitely wasn’t enough – the park is massive, filled with attractions for both kids and adults, and there’s no way to explore it all in just one visit.
This time, we’re going big – we’ve already bought tickets in a low-season promotion, which helped us save a lot. Instead of over 2000 PLN, we paid 1440 PLN for six people. Add 1660 PLN for a cottage for three nights, around 300 PLN for fuel, and the remaining budget – about 2600 PLN – will go toward food, souvenirs, drinks, and all the little things that always pop up on family trips. In total, we’re looking at around 6000 PLN (roughly $1,500) for four days.
Is that a lot? Definitely.
Is it worth it? Absolutely.
The memories we create together are priceless. For our kids, it’s not just an adventure – it’s about being part of something meaningful: a family that chooses time together, closeness, and joy as their priority. I always hope that, one day, when they’re grown up, they’ll look back and appreciate that they were our top priority.
That they’ll understand the value of relationships. That they’ll want to celebrate life with the people they love.
Because time is one of the most precious gifts we can give another person.
And you? How did you spend your May weekend? Any summer plans in the works?
Czas to prezent – majówka, wspomnienia i plany na Energylandię
Majówka minęła błyskawicznie – cztery dni spędzone w cudownym, rodzinnym gronie. Pogoda dopisała, uśmiechy nie schodziły nam z twarzy, a wspólne chwile wypełniły serca po brzegi. Było aktywnie, radośnie, z odrobiną pracy w naszym zielonym azylu, ale przede wszystkim – byliśmy razem. Ten czas pozwolił mi naładować akumulatory na nadchodzące tygodnie.
A już w czerwcu szykujemy kolejny rodzinny reset – tym razem kierunek: Zator i czterodniowy wyjazd, z czego dwa dni spędzimy w Energylandii. Nie mogę się już doczekać rolerkosterów, adrenaliny i śmiechu naszych dzieci. Dwa lata temu byliśmy tam tylko na jeden dzień i to zdecydowanie za krótko – park jest ogromny, pełen atrakcji dla małych i dużych, i nie sposób przejść go całego za jednym razem.
Tym razem postanowiliśmy zaszaleć – bilety już kupione w promocyjnej cenie na sezon niski, co pozwoliło nam zaoszczędzić sporo. Zamiast ponad 2000 zł zapłaciliśmy 1440 zł za sześć osób. Do tego domek na 3 noce – 1660 zł, paliwo – około 300 zł, a reszta budżetu – około 2600 zł – pójdzie na wydatki na miejscu: jedzenie, pamiątki, napoje, drobiazgi, bez których żaden rodzinny wyjazd się nie obejdzie. Łącznie około 6000 zł za 4 dni.
Czy to dużo? Owszem. Czy warto? Bez dwóch zdań.
Wspomnienia, które tworzymy razem, są absolutnie bezcenne. Dla dzieci to nie tylko przygoda, ale przede wszystkim doświadczenie bycia częścią czegoś ważnego – rodziny, która stawia na wspólny czas, bliskość i radość bycia razem. Zawsze mam nadzieję, że gdy dorosną, zrozumieją i docenią to, że byli naszym priorytetem.
Że nauczą się, jak ważne są relacje. Że będą chcieli celebrować życie z tymi, których kochają.
Bo czas to jedna z najcenniejszych rzeczy, jaką możemy komuś podarować.
A Ty? Jak spędziłaś majówkę? Jakie masz plany na lato?