Mosiek, Ty mnie powiedz czy to prawda, ze ty jesteś ateista, ze ty już w Boga nie wierzysz ?
M.: Pewnie, ze jestem ateista, kto by w takie głupoty wierzył ?
Icek.: To czemu mi tego wczoraj nie powiedziałeś ?
M.: Cos Ty?, Icek, takie rzeczy w Szabas opowiadać ?
Katastrofa samochodowa, zderzają się dwa samochody frontalnie. Z samochodów pozostaje tylko kupa złomu ale kierowcom - rabin i ksiądz -
nic się nie stało poza paroma siniakami i zadrapaniami.
Ksiądz " To musi być znak od Boga!"
Rabin "Na pewno dał znak, ze powinniśmy pogrzebać waśnie pomiędzy dwoma wielkimi religiami. Na to musimy wypić." Rabin wyciąga piersiówkę, odkręca butelkę i podaje ja księdzu.
Ten wypija kilka łyków i oddaje rabinowi z powrotem.
Rabin zakręca butelkę i ja chowa. "A ty ?" pyta ksiądz? "A ja? "mówi na to rabin - "A ja dzwonie teraz na policje."
Siedzi w przedziale pociągu rabin i ksiądz.
Ksiądz, jak to ksiądz - wcina bułkę z szynka.
Co? religia nie pozwala - szyneczka niekoszerna. A to bardzo dobre.
Przy pożegnaniu rabin:
Pozdrowienia dla szanownej małżonki księdza !
????????
Co ? religia nie pozwala, a to bardzo dobre....
Salcie przychodzi do Rebego, że chce się rozwieść.
Jakiż to powód moja salcie? - pyta Rebe.
Mój mąż ma brzydkie nazwisko.
A jak się nazywa?
Lampe!
Salcie dostała rozwód. Po kilku tygodniach przychodzi do Rebego w sprawie ślubu. Rebe wziął księgę by zanotować datę i pyta Salcie o nazwisko narzeczonego.
Lampe!
Salcie - mówi Rebe, - ja tu czegoś nie rozumiem. Dopiero co rozwiodłaś się z Lampe, z powodu brzydkiego nazwiska a teraz wychodzisz z powrotem za Lampe?
Bo tamto było Lampe wiszące, a to jest Lampe stojące.
Dzwoni telefon u Szmula i glos mówi:
'Szmul, Twoja Salcie się puszcza"
"A kto mówi?"
"Całe miasto"
"Us, takie miasto, dwie ulice na krzyż"...
Moniek spotyka Icka:
Wiesz, idę sobie wczoraj wieczorem, a tu zza węgła wyskakuje bandyta z rewolwerem i mówi " pieniądze albo śmierć"