This post is from a low-reputation account and contains an unverified outbound link. Be cautious before clicking external links.

Dowcip o żydach #6

Words
421
Reading
2 min
Listen
Play
8y


Siedzi Żydówka na ławce w parku, a w piaskownicy bawią się jej mali synkowie. Dosiada się druga pani i mówi: "jakie ładne dzieci, ile maja latek?" a mama na to z wyniosłą mina: sędzia ma trzy latka, a mecenas dwa...


Przybiegł Mosze do apteki, a tam kolejka. Stanął na kopcu i zaczął z cicha, a potem coraz głośniej zawodził: - Aj, aj, a ona leży i czeka, i czeka...
Ludzie się zlitowali i go przepuścili. Mosze stanął przy okienku i mówi: - Prezerwatywe poproszę...


Spotykają się Moniek z Ickiem. Moniek pyta: słyszałem Icus, ze teraz chodzisz z ta mała Salcia, no i jak tam ona? Icek: naprawdę jest bardzo fajna tylko, wiesz, ma taki mały defekt, ona śmierdzi potem...
Na co Moniek: nie przejmuj się Icus, to nic, moja Rachelka to śmierdzi i przedtem i potem..


Umarł bogaty Żyd. W swoim testamencie zapisał, że chce być pochowany razem ze swoimi pieniędzmi. Rodzinie się to jednak nie spodobało. Poszli więc do adwokata, ale adwokat orzekł, że taka jest wola zmarłego i trzeba go z tymi pieniędzmi pochować i koniec. Pakują więc pieniądze do trumny, pakują... ale miejsca za mało w trumnie. Kupili więc taka wielką trumnę i pakują te pieniądze, pakują... W końcu weszło wszystko. Pojechali z tą trumną na cmentarz, a tu się okazuje, że trumna nie wejdzie do grobu i trzeba większą działkę kupić. Ale nie ma takich wielkich działek na cmentarzu. Poszli więc do rabina po pomoc, a rabin mówi:

  • O wy durne Żydy, trzeba było od razu do mnie z tymi pieniędzmi przyjść! Ja bym mu czek wypisał.

Przyszedł Żyd, któremu urodził się syn do rabina i pyta:

  • Rabbi, rabbi, powiedz mi, co on będzie?
  • Ja nie mogę ci powiedzieć, co on będzie, ale jak będzie miał siedem lat, to połóż mu na stół pinćdziesiąt złoty, kieliszek wódki i Biblię. Jeśli weźmie pińćdziesiąt złoty, to znaczy, że będzie biznesmen, jak wódkę, to pijak. Jeśli zaś Biblię, to on będzie rabbi.
    Jak mu nakazał rabin, tak też Żyd zrobił. Przybiega potem roztrzęsiony do rabina i mówi:
  • Rabbi, powiedz co on będzie. Pieniądze wziął i schował za pazuchę, wódkę wypił na miejscu a Biblię pod pachę...
  • O, to już wiem, co on będzie! On będzie... ksiądz katolicki!

Jojne już dwa dni nic nie jadł, nie ma pieniędzy. Wchodzi do restauracji, siada przy stoliku, podchodzi kelner. Jojne pyta :-Ile kosztuje porcja duszonej wątróbki?-15 zł-mówi kelner-A ile kosztuje sos i chleb do wątróbki?- Chleb i sos dajemy gratis.-To proszę mi podać kromkę chleba i porcję sosu!!!


Posted from my blog with SteemPress : http://parchy.pl/2018/06/11/dowcip-o-zydach-6/