To jest strategia obrony terytorialnej naszego państwa. Wszędzie śmieci, żeby nikt nas nie chciał naszej ziemi. ;-)
A tak poważnie to nie wiem z czego to wynika? Nie ma śmietników? Nie rozumiem też ludzi, którzy wywożą śmieci do lasu. Ile to czasu i benzyny się traci? Rozumiem, że jeszcze jakiś morderca odciął komuś głowę i musi wywieźć daleko dowody zbrodni, ale zwykłe śmieci? Tak samo rozkładają mnie na łopatki palacze, którzy "gaszą" papierosy na takich "daszkach" śmietników. Gasi go i zostawia... A co się później z nim stanie jak myślisz? Zutylizuje się sam czy spadnie z tego śmietnika jak wiatr zawieje? Później walają się setki petów na trawnikach i ulicach... No, ale "przy niedotlenionym mózgu ludzie zachowują się dziwnie, nie ma się co dziwić".
Words
124
Reading
1 min
Listen
Play
4y
RE: Śmieciokalipsa w Siemianowicach Śląskich...